"Zasadniczo chrześcijańskie" poematy spod tłumaczenia J.R.R.Tolkiena
"Kiedy mój ojciec, profesor J.R.R.Tolkien umarł w 1973 roku, pozostawił po sobie nieopublikowane przekłady średniowiecznych angielskich poematów >>Pan Gawen i Zielony Rycerz<<, >>Perła<< oraz >>Pan Orfeo<<", napisał w swej przedmowie ten, który wiernie zajmował się literacką spuścizną swojego ojca - Christopher Tolkien. To właśnie dzięki niemu możemy cieszyć się wieloma książkami i opracowaniami ze świata Śródziemia i nie tylko.
Do tych dzieł zalicza się również zbiór średniowiecznych poematów, które zostały stosownie zredagowane i opatrzone komentarzem oraz omówieniem. W toku prac nad książką Christopher odkrył również pewien tekst "Słowo pożegnalne Gawena", który w naturalny sposób łączy się z przepięknym poematem spod pióra J.R.R.Tolkiena, czyli "Beren i Luthien". To swoisty dowód na to, że Profesor tworząc w latach 30. wciąż miał na uwadze niedokończoną legendę Pana Gawena.
Swoista mieszanka perfekcjonizmu, pracowitości, wyobraźni i syndromu notorycznego poprawiania wszystkiego, co miało wyjść spod jego pióra, a nade wszystko ograniczony czas na ziemi sprawił, że Tolkien nie wydał tego, co zamierzał. Dzięki przekazaniu pałeczki swojemu synowi Christopherowi, co wydało najlepsze możliwe owoce, możemy obecnie przyjrzeć się ciekawym przekładom dzieł, nad którymi jego ojciec pracował niemalże przez całe życie.
O autorze "Pana Gawena", "Perły" oraz poematów, które są wraz z nimi przechowywane w Muzeum Brytyjskim, znanych jako "Czystość" i "Cierpliwość", nic nie wiadomo. Szacuje się, że w swoich czasach (druga połowa XIVw.) był on uznanym poetą, który potomnym przedstawia się wyłącznie za sprawą swoich poważnych i pobożnych dzieł.
***
"Pan Gawen i Zielony Rycerz"
"I kiedy piękną Brytanię sławny ów pan założył,
mężowie dzielni w niej rośli, co bojem się radowali
i często tak się zdarzało, że niepokoje niecili"
To pełna życia i barw baśń dla dorosłych. Ma zalety, które zaginęłyby w streszczeniu, a które można dostrzec przy lekturze całości: efektowną scenerię, wytworne lub humorystyczne dialogi i umiejętnie uporządkowaną narrację. Należy do "tego gatunku literackiego, którego korzenie sięgają głęboko w przeszłość, głębiej nawet, niż świadomy był jego autor", wygłosił w jednym z wykładów J.R.R.Tolkien.
![]() |
| "Pan Gawen i Zielony Rycerz" (autor nieznany) Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Gawen_i_Zielony_Rycerz |
W romansie tym widzimy człowieka usiłującego sprostać ideałowi, czytamy bowiem iż "Gawen był niczym złoto uznany i dobry bardzo, wszelkich przywar pozbawion, przyozdobiony cnotami". Z drugiej próbującemu sprostać słabości tego ideału (czy też słabości człowieka), bo i na Gawena przychodzi największa z pokus: "I tak o sprawach wielu prawili, gdy mijał poranek, i pani wciąż powtarzała, że kocha jego najbardziej, a on jej się wciąż opierał, nieskazitelny w obejściu".
Co ciekawe, a co szczególnie wybrzmiewa w odniesieniu do niedawno omawianych przeze mnie legend arturiańskich spod pióra Sigrid Undset, średniowieczny poeta odrzuca nieczystość i cudzołożną miłość, które stanowią przecież zasadnicze elementy pierwotnej tradycji "dworskiej miłości" (amour courtais). Niewątpliwie skomplikował tę kwestię o pewne "reguły gry moralnej", opartej na wartości cnoty i grzechu.
Po przeczytaniu całości wydaje się zatem, że poemat ten stanowi poblask Prawdziwej i Jedynej Legendy. Wyraża ją poprzez niuanse oraz rozliczne alegorie. Pentagram na zbroi Gawena, demoniczna zieleń rycerza, chrześcijański dwór, scena kuszenia, która rozpoczyna się dokładnie 29 kwietnia, stosownie do obrzędu liturgii Wielkiego Piątku, trzykrotnie piejący kogut, aż w końcu swoista, końcoworoczna spowiedź, oczyszczenie i odrodzenie.
Ciężko zatem nie patrzeć na "Pana Gawena i Zielonego Rycerza" przez pryzmat jego "zasadniczej chrześcijańskości" i, jak to określił Tolkien w swoim wykładzie, mającego w sobie siłę i życie, czego odkrywanie przez wzgląd na osobiste przekonania, które ujął później w swoich dziełach (szczególnie we "Władcy Pierścieni"), naturalnie pociągało Profesora. W sposób wielce wymowny wybrzmiewają tutaj pewne nawiązania.
"...Gawen. Pociechę i siłę wykraczające poza jego naturalną odwagę rycerz ten czerpie wyłącznie z religii. Niewątpliwie można nie lubić takiego moralnego i religijnego poglądu, lecz poeta ma właśnie taki i jeśli się tego nie uzna (z niechęcią lub bez niej), to nie dostrzeże się celu i wymowy poematu, a w każdym razie wymowy zamierzonej przez autora"
J.R.R.Tolkien z wykładu ku pamięci W.P.Kera
***
"Perła"
"Gdzie ona spadła w głębie ziemi chłodne..."
To utwór na wskroś alegoryczny, choć badacze spierają się, co do jego przedmiotu. Czy jest to elegia na śmierć dziecka, córki poety, czy abstracja przedstawiająca "czyste dziewictwo"? Do dzisiaj trwa dyskusja na ten temat.
"Opłakiwałem perłę w jej więzieniu,
Walka zaciekła w mym umyśle trwała;
Chrystus mi kazał znaleźć pocieszenie,
Lecz wola moja nie była dość stała"
Celem tej pięknej, choć smutnej i ostatecznie odkupieńczej opowieści jest ukazanie rozważań teologicznych w formie dysputy o zbawieniu. Wyrasta z żałoby, smutku za utraconym, co przydaje jej intensywności i i głębi.
Mimo że utwór jest momentami niejasny, przydający czytelnikowi nieco trudności, to wspaniale, że słowom Tolkiena nie stała się zadość i czytają (a nawet wielce sobie cenią!) "Perłę" oraz "Pana Gawena" zwykli czytelnicy, nie zaliczający się wyłącznie do "studentów oraz personelu akademickiego wydziałów anglistycznych" (z listu 280).
"Niech Ten, co w chleba i wina postaci
Podczas mszy wznosi się co dzień na chwilę,
Z nas, którzy w Jego mieszkają pałacu,
Uczyni perły, co będą mu miłe.
Amen. Amen"
***
"Pan Orfeo"
"Był pan Orfeo królem przed wiekami,
w Anglii panował i władał ziemiami;
był on waleczny i mężny bez miary,
król dworny, dobre rozdawał w krąg dary"
Poemat ten istnieje w trzech rękopisach, z których najwcześniejszy zawiera najlepszy, choć niepozbawiony zniekształceń, tekst; jest to manuskrypt Auchinlecka, obszerny zbiór rozmaitych tekstów sporządzony około 1330 roku, prawdopodobnie w Londynie; obecnie znajduje się w zbiorach Biblioteki Adwokackiej w Edynburgu.
To utwór stanowiący średniowieczną wersję greckiej opowieści o Orfeuszu i Eurydyce z elementami celfyckiego folkloru. Łączy ludowość z magicznym krajobrazem Bretonii. W odróżnieniu od wcześniejszych utworów ze zbioru, sięga po motyw pieśni i radości, choć poprzedzonej swoistą wyprawą tytułowego bohatera "tam i z powrotem". "Pan Orfeo" to romans, o poszukiwaniu i odnalezieniu, ukochanej i siebie samego.
"Lecz dokąd pójdziesz, pójdę z tobą wszędzie,
i gdzie ja pójdę, ty także iść będziesz"
Źródła:
1. J.R.R.Tolkien, "Pan Gawen i Zielony Rycerz. Perła. Pan Orfeo", Prószyński i S-ka,
2. J.R.R.Tolkien "Listy. Edycja rozszerzona", Zysk i S-ka.













Komentarze
Prześlij komentarz