"Człowiek rozbłyska i w ciemności znika. Świat więdnie, wiatr się zrywa, zagasza świece...", czyli o "Bitwie pod Maldon" J.R.R.Tolkiena
">>Bitwa pod Maldon<< to nie tylko utwór interesujący sam w sobie. Jego przypadek wzbudził (...) zainteresowanie, odtwarzając uczucia, kodeks zachowań i rozpaczliwe zmagania mieszkańców Anglii z dawnych wieków. Pokazuje nam niepokojący przebłysk z ich życia, wystarczający, by dowieść, jak mało wiemy o dziejach i losie miejscowych (...) w Anglii przed rokiem 1100..." napisał J.R.R.Tolkien w uwagach wstępnych do staroangielskiego poematu o Beorhtnothcie. I owszem, niektóre utwory są interesujące same w sobie, lecz część - jak "Bitwa pod Maldon. Powrót Beorhtnotha" - przykuwają moją uwagę przez wzgląd na ich korelację z legendarium Tolkiena. Nie chcę napisać "tylko i wyłącznie", ale bądźmy szczerzy... (sorry Professor!). Wydaje się, że ten kierunek myślowy zrozumiał redaktor "Bitwy pod Maldon" Peter Grybauskas, który w opracowaniu zamieścił rozdział o Beorhtnothowym pryzmacie, padającym na Śródziemie.
"...pieśni gasną, świat chyli się ku zakładzie..."
/ J.R.R.Tolkien "Bitwa pod Maldon"
Istotę swoich rozważań oparł na rozmowie jaka miała miejsce pomiędzy Tolkienem a Raynerem Unwinem, w której to Profesor sugerował wydawcy, że "Powrót Beorhtnotha" jest "bardzo istotny dla ogólnego podziału sympatii pokazanego we Władcy Pierścieni". Redaktor przytacza również list do Anne Barrett z 1964 roku (nr 259), w którym Profesor zastanawia się nad "wspólnym wydaniem trzech rzeczy, które, moim zdaniem (...) do siebie pasują" (ang. "to my mind really do flow together"), wymieniając poemat "Powrót Beorhtnotha", obok książki "Beowulf: potwory i krytycy" i eseju "O Baśniach"; "pierwsze traktuje o styku spraw >>heroicznych<< z baśnią, drugie głównie o baśni, a ostatnie o >>heroizmie i rycerskości<<".
Wzajemne korelacje nie dziwią o tyle o ile zdamy sobie sprawę, że Tolkien pracował nad "Powrotem..." oraz "Drużyną Pierścienia" równocześnie przez wiele lat, by ostatecznie zostały wydane po sobie - w 1953r. ukazał się poemat, a początek trylogii pojawił się w lipcu 1954r.
Głównym i zauważalnym tematem jest ten dotyczący podróży "tam i z powrotem". W przypadku Beorhtnotha to "powrót do domu bez głowy", który jak napisał Tolkien "nie jest zbyt rozkoszny". W przypadku bohaterów legendarium:
- Thorin oświadcza przedwcześnie "Lecz kraty ni zamki nie mogą opóźnić zapowiadanego od dawna powrotu",
- Bilbo Baggins "uznany za martwego" powraca jednak na czas by odzyskać swoje mienie, choć "kłopoty trwały parę lat",
- Frodo Baggins, choć jego powrót jest zdecydowanie bardziej gorzki, to i tak nie tak bardzo jak Beorhtnotha "...po cichu wycofał się ze wszystkich spraw Shire...",
- Turin, syn Hurina "w końcu dotarł do domu. Był opuszczony i ciemny, a wokół nie mieszkała żywa dusza".
Drugim punktem stycznym pomiędzy poematem a legendarium są pytania, które zgłębiają:
- Czy wojna to romantyczna przygoda, czy jedynie marnotrawstwo?
- Jak można mieszać ze sobą i mylić wojnę i przygodę?
- Co czyni bohatera, a co go motywuje?
- Do czego przydaje się heroiczny duch?
Redaktor w swych rozważaniach przytacza różne sceny, w tym tę ikoniczną z walczącym na moście Khazad-dum Gandalfem i Balrogiem. Jak się okazuje wielu badaczy widziało podobieństwo tej sceny do "Bitwy pod Maldon". Nijaki Alexander M. Bruce określił ją jako swoistą korektę zachowania Beorhtnotha przy grobli. Rwący się do walki Boromir i Aragorn, gdyby wpadli w heroiczny szał, byliby żywymi przykładami "doktryny beznadziejnego oporu" podsumowanej w poemacie. A Tom Shippey widzi podobieństwo w słowach Aragorna, gdy ten mówi na naradzie u Elronda o mieczu i ręce, która pokaże swą moc w "dziele bitewnym", do słów AElfwine'a w "Bitwie pod Maldon": „Niechaj dzieło bitewne pokaże, kto jest dzielny".
Peter Grybauskas idzie w swych rozważaniach dalej i widzi punkty styczne pomiędzy "Bitwą pod Maldon" a historią o śmierci Isildura, opowiedzianej w tekście "Klęska na Polach Gladden", a nawet w Turinie Turambarze i jego dziedzictwu.
Na koniec rzecz nie mniej ciekawa, autor rozważań sugeruje, że znaczna część "Władcy Pierścieni" ma podobny schemat, co "Bitwa pod Maldon". Jak czytamy: "Ich punkty widzenia symbolizują idealistyczny, naiwny kontrast pomiędzy fantazją a rzeczywistością, romantycznością i realizmem. Przyjęcie podobnej perspektywy często zdarzało się w opowieściach Tolkiena". Na dowód przytacza kilka fragmentów zarówno z "Hobbita", jak i "Władcy Pierścieni", ukazując, że technika przeplatanki rodem ze średniowiecznych romansów dała wybrzmieć rzeczywistemu talentowi pisarskiemu Tolkiena.
"Wiele wątków fabuły, schodząc się i rozchodząc, czasami oszałamia czytelnika, ale Tolkien sprowadził ją do dwóch głównych odgałęzień opisanych następująco: 1. Akcja zasadnicza, Powiernicy Pierścienia. 2. Akcja pomocnicza, reszta towarzyszy dążąca do spraw >>heroicznych<<", co widać jak na dłoni, gdy prześledzimy i skontrastujemy ze sobą rozdziały i księgi dotyczące wyprawy Froda i Sama, którzy prą powoli naprzód, prowadzi ich pokraczna istota, chodzą w łachmanach, które skradli orkom, a jedzenie, czysta woda i godzina popasu urastają do rangi luksusu. Za to reszta bohaterów wydaje się być skąpana w cudownym blasku przygód i powrotów - Gandalf jako Biały Jeździec, magia Fangornu czy klęska Sarumana. Nawet biwakującym na polu bitewnym Merryemu i Pippinowi dopisuje humor, zakrawający o szlachetną rozrywkę, o którą nie posądzalibyśmy hobbitów zmierzającym ku Mordorowi. Kiedy w końcu, po długim czasie, znów docierają do granic Shire, Merry porównuje swoją przygodę do snu "który powoli się rozpływa", lecz Frodo, powracając, "czuje się tak, jakby zasypiał".
"Z pieśniami jest tak samo jak z drzewami: wydają owoce tylko w odpowiednim czasie i we właściwysposób, gdy zaś nie trafią na swoją porę - usychają"
/ J.R.R.Tolkien "Władca Pierścieni"
![]() |
Bitwa pod Maldon, 991, ilustracja z „Hutchinson's Story of the British Nation”, c.1923 |
Źródła:
1. J.R.R.Tolkien "Bitwa pod Maldon", Zysk i S-ka,
2. J.R.R.Tolkien "Listy", Zysk i S-ka,
3. J.R.R.Tolkien "Władca Pierścieni", Muza,
4. J.R.R.Tolkien "Hobbit", Bukowy Las,
5. J.R.R.Tolkien "Silmarillion", Zysk i S-ka.

.jpg)







Komentarze
Prześlij komentarz