Kraj otwarty dla powiewów południa i wilgotnych wiatrów od dalekiego morza, czyli o Ithilien, ogrodzie Gondoru
Opowiem dzisiaj o Ithilien, wyludnionym ogrodzie Gondoru...
Gdy odświeżyłam sobie pierwszym tom trylogii Tolkiena, czyli Drużynę Pierścienia, ubolewałam nad krajem zwanym Bucklandem, który rzadko kiedy stanowi lokację, nad którą pochylają się artyści. Po Dwóch Wieżach dochodzę do tego samego wniosku, gdy myślę Ithilien, o której Tolkien wspomniał w swych listach; okazała się być dla niego "uroczą krainą" (list 64 z 30 kwietnia 1944 oraz 67 z 11 maja 1944).
![]() |
| Ted Nasmith "Ithilien" |
W dobrze znanej światu trylogii Jacksona, kraj ten pokazany jest dość krótko, wyłącznie jako tło do spotkania hobbitów Froda i Sama (oraz ich nieoczywistego przewodnika) ze Strażnikami pod dowództwem Faramira, syna Denethora. Zapewne pamiętasz pieczarę ukrytą za wodospadem ("Okno Zachodzącego Słońca, Henneth Annûn, najpiękniejszy wodospad Ithilien, krainy tysiąca źródeł" / "Władca Pierścieni" Tolkiena), do której hobbici zostają zabrani, a tuż po nich ich sprytny przewodnik Gollum, który w czystych źródlanych wodach sadzawki łapie sobie smaczną rybkę i śpiewa beztrosko.
![]() |
| Frodo i Gollum, kadr z filmu (https://stephencwinter.com/tag/frodo-and-gollum/) |
W książce hobbici docierają do Ithilien na wiosnę. Po odejściu spod zamkniętych wrót Morannonu (Czarnej Bramy), zmierzają ku Cirith Ungol, poprzez malownicze tereny ogrodu Gondoru, "zwróconego ku ciepłym dolinom Anduiny, od wschodu osłoniętego ścianą Efel Dúath, od północy chronionego przez pasmo Emyn Muil"; kraj otwarty dla powiewów południa i wilgotnych wiatrów od dalekiego morza.
Akcja powieści na terenach Ithilien toczy się przez kilka rozdziałów Dwóch Wież, dokładnie w Czwartej Księdze, w czasach Trzeciej Ery Śródziemia.
Ciekawe jest również jednak to, co stało się z tą krainą w latach o wiele późniejszych, w Czwartej Erze, po Wojnie o Pierścień...
Przytoczyć tę historię?
Księciem Ithilien został stacjonujący dawniej na jego terenach - Faramir, syn Denethora z Gondoru. Wraz ze swoją małżonką Eowiną, siostrzenicą Theodena z Rohanu, zwaną Białą Panią Ithilien, dali początek erze książąt. Z czasem świetności krainie przydali również elfowie, którzy przybyli tu z Leśnego Królestwa pod wodzą Legolasa i zanim wypłynęli na Zachód, sprawili, że Ithilien na powrót stało się najpiękniejszą i najweselszą z krain Śródziemia, ostatnim bastionem elfów.
Jeśli sięgniemy po literaturę okołotolkienową, a szczególnie po opisy światów Śródziemia spod pióra Johna Gartha, bardzo szybko zdamy sobie sprawę, że opisy egzotycznych krajobrazów Ithilien, miejsca pełnego "jodeł, cedrów i cyprysów" to tak naprawdę świat roślin z dzieciństwa Tolkiena; tych samych, które ongiś jego ojciec Arthur posadził w starym ogrodzie w Bloemfontein. Co więcej, to przecież właśnie w wiecznie zielonym Ithilien pojawia się olifant, czyli praprzodek słoni, towarzyszący wojskom Haradu z upalnego Południa.
John Garth zwraca również uwagę na to, że gdy podczas swej podróży Frodo i Sam docierają do krańca lasów Ithilien, odpoczywają pod sękatym dębem ostrolistnym. Jest to gatunek środziemnomorski, przystosowany do łagodniejszego klimatu, lecz który zadomowił się też w południowej Anglii. Dęby są dla tego kraju bardzo ikoniczne! Szczegół ten staje się o wiele bardziej wyraźny, gdy zdamy sobie sprawę, że kilka dębów ostrolistnych rośnie w Parkach Uniwersyteckich w Oksfordzie, oddalonych o kwadrans drogi spacerem od domu Tolkiena na Northmoor Road, a dokładnie z tego adresu były pisane wojenne listy do Christophera oraz właśnie wtedy powstawały Ithilienowe rozdziały.
Bez wątpienia również, skrywający się w lasach Ithilien zabójczy łucznicy, wiele zawdzięczają dziecięcemu upodobaniu Tolkiena do książek "o Indianach". John Ronald marzył, by nauczyć się strzelać z łuku...
![]() |
| Strażnicy Ithilien, kadr z filmu (https://middle-earthcinematicuniverse.fandom.com/wiki/Rangers_of_Ithilien) |
Obok egzotycznych lasów, bliskości rzeki oraz gór, wartym odnotowania faktem dotyczącym Ithilien jest to, że przez jej tereny biegła również kamienna droga wybudowana przez ludzi z odległej przeszłości, jako "ślad ich sztuki", który z czasem skurczył się do zwykłej ścieżki. Przywodzi ona na myśl dawne rzymskie drogi w Brytanii, które stanowiły dla Tolkiena źródło ogromnej fascynacji. "To jest droga, którą zbudowali Rzymianie, ta ścieżka na wpół zagubiona wśród zielonych pól", napisał jeden z Inklingów G.B.Smith. Co więcej, stojący na Rozstaju Dróg w Ithilien bezgłowy posąg przypominać miał egipską statuę Ramzesa II, ongiś wysoką na 20metrów, a obecnie popadającą w ruinę. Inspiracja ta nie dziwi jeśli przypomnimy sobie, iż w listach Tolkien powiązał Gondor z ludem Egiptu.
Odrąbana przez orków głowa kamiennego króla, która rozświetla się na moment w promieniach przebijającego się z trudem słońca, może mieć również inną inspirację. Przemarsze do okopów podczas pierwszej wojny, w której John Ronald brał udział, naznaczone były złowrogimi symbolami dawnego porządku, wśród których dominowały uszkodzone posągi Matki Boskiej, ale też ukrzyżowanego Chrystusa. Jedna z takich kalwarii znajdowała się na drodze z Bouzincourt (departament Somma) na front, w kręgu drzew na rozstajach. Miejsce to nazywane przez żołnierzy Zakątkiem Krzyży, musiało mieć, wg Johna Gartha, jawny wpływ na upstrzony obalonymi posągami krajobraz Ithilien:
Może i głowa mijanego na Rozstajach Dróg przez Froda i Sama kamiennego króla była obalona, lecz wciąż pozostawała cała; król nie został pokonany na zawsze. Przybranie kwietną koroną pięknie przedstawia rozszerzona wersja filmu Jacksona. Po tym fragmencie, samo na myśl przychodzi skojarzenie o pewnym "obalonym" Królu i jego "roślinnej" koronie...
![]() |
| Obalony król na Rozstaju Dróg, kadr z filmu (https://tolkiengateway.net/wiki/Cross-roads_of_the_Fallen_King) |













Komentarze
Prześlij komentarz